czwartek, 19 lipca 2012

"Chopsticks" to nie moja mocna strona..

 (Scroll down for english)


Najprostszy sposób na poprawienie humoru chińczykowi?
Dać Agacie pałeczki podczas lunchu..
W prawdzie uzyskanie zwykłych sztućców w Hong Kongu podczas obiadu nie jest
czymś trudnym, to w zeszłym roku w Shanghaju podczas przerwy w pracy kiedy wszyscy
siadaliśmy do stołu zaczynała się niezła komedia (i nie mam na myśli ich chrząkania)..
Tak jak jestem jeszcze w stanie zjeść pałeczkami sushi, w miarę radzę sobie z drobnymi
kawałkami kurczaka, ale ryż na sypko z warzywami? Poważnie? Albo Zupa?!
Ale trzymam się dzielnie i wciąż trenuję, dzisiaj padło na makaron ;-)




Makaron z orzechami włoskimi i pastą z ricotty i awokado
Przepis na jedną porcję

  • 70 g makaronu pełnoziarnistego (spaghetti)
  • 50 g ricotty
  • 1/2 dojrzałego awokado
  • 1 łyżeczka utartego imbiru
  • szczypta kardamonu
  • kilka orzechów włoskich
  • 1 łyżeczka soli
  • 1/2 łyżeczki cukru / stewii


Makaron łamiemy w pół i wrzucamy do gotującej się osolonej wody.

Gdy będzie już miękki odcedzamy go i wrzucamy z powrotem do rondelka.

W między czasie z ricottą mieszamy rozgniecione lub utarte na papkę awokado (zależnie od stopni dojrzałości owocu).



Makaron łączymy z serkiem w garnku, dodajemy utarty imbir i posiekane orzechy oraz delikatnie słodzimy cukrem lub słodzikiem.

Całość po przełożeniu do miseczki możemy przystroić połówkami orzechów.


   
English version

Whole wheat pasta with ricotta, avocado and walnuts
  • 70 g of whole-wheat pasta (spaghetti)
  • 50 g of ricotta
  • 1/2 of small avocado
  • 1 teaspoon grated ginger
  • pinch of cardamom
  • some walnuts
  • 1 teaspoon of salt
  • 1/2 teaspoon of sugar / stevia
  
Break pasta in half and throw into boiling salted water.

Meanwhile, mix the ricotta cheese with mashed avocado
, cardamom and grated ginger.


When pasta will be already boiled, pour out the water and add the ricotta paste.

Mix everything with the pieces of walnuts and sprinkle with some sugar or stewia powder.

12 komentarzy:

  1. Hihi żeby ich jeszcze bardziej rozbawić, możesz poprosić, żeby Ci pokazali, jak się pałeczek używa ;) W moim przypadku kelnerka ryczała ze śmiechu :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Mieszkam tutaj od dwóch lat i jeszcze się nie nauczyłam jeść zupy tymi oto cudami :)
    Co porabiasz w Chinach?

    OdpowiedzUsuń
  3. hehe:)) Wygląda bardzo smakowicie:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę się pobawić, mam gdzieś pałeczki w szufladzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja zawsze na sushi się męczę z tymi badylami ;P

    OdpowiedzUsuń
  6. Co z smaki, musi być pyszne! a jeśli chodzi o jedzenie pałeczkami to ze mnie łamaga jakich mało;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chętnie bym spróbowała.........makaron wygląda pysznie.

    OdpowiedzUsuń
  8. ostatnio przypadło mi do gustu dodawanie orzechów włoskich do dań obiadowych ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. już bym chyba wolała jeść palcami :) naprawdę do zupy się używa pałeczek? moja wyobraźnia tego nie ogarnia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wygląda bardzo ciekawie! A co do pałeczek... to zdaje się, że ja też nie posiadłam tej naturalnej zdolności do ich obsługi!

    Zapraszam: Głodomorra - być łabędziem...
    Czyli jak zrzucić 17 kg i zachować przy tym zdrowe zmysły
    http://glodomorra.tumblr.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. mało dietetyczne, ale fajne ^^ Wchodzę tu codziennie, twórz tak dalej, powodzenia ! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuję za każdy komentarz, wszystkie Wasze uwagi są dla mnie ważne.